07 marca, 2014

Domowe sushi- to nie takie trudne!



Zawsze miałam  wrażenie, że sushi to taka wymagająca, droga i trudna do przygotowania przekąska.
Bardzo się myliłam do czasu, kiedy zrobiliśmy sushi samodzielnie w domu. To fakt, kiedy kupujemy rzeczy do przygotowania po raz pierwszy, możemy powiedzieć, że jest to droga impreza. My pierwszy zestaw kupiliśmy za 70 złotych, ALE... w takim zestawie poza podstawowymi składnikami, mamy już pałeczki, matę, czarny sezam, który starcza na kilka razy, dwa słoiczki wasabi, sos sojowy, ocet ryżowy (200ml też do wykorzystania na kilka razy), imbir marynowany. Jeżeli chcemy zrobić następne sushi już nie musimy kupować tych wszystkich rzeczy. Aby zrobić podstawowe maki, husomaki, futomaki czy nigiri z łososiem wystarczy na prawdę niewiele. Poniżej macie listę zakupów :) (z dodatkami można poszaleć po swojemu).



Do przygotowania potrzebne nam będą:

- ryż do sushi
- ocet ryżowy (+ sól, + cukier)
- nori (sprasowane algi morskie, w które będziemy zawijać sushi)
- wasabi (japoński chrzan)

- sos sojowy
- bambusowa mata do zawijania sushi
- ostry nóż
- pałeczki
- czarny sezam
- imbir marynowany

Dodatki:

-świeży ogórek
- avocado
- surimi
- łosoś wędzony
- papryka czerwona


Wykonanie:

Ryż
Przygotuj ok. 250g ryżu – opłucz go kilkakrotnie w zimnej wodzie (około 4 razy), aż woda będzie w miarę przejrzysta. Następnie zalej ryż ok. 300ml wody i gotuj na małym ogniu ok. 15 min. Zdejmij garnek z ryżem z palnika i pozostaw na ok. 10 min. Po tym czasie możesz delikatnie wyjąć ryż z garnka do miski i pozostawić do czasu, aż wystygnie.

W między czasie przygotuj sos do ryżu.Do szklanki dodajemy 3 łyżki octu ryżowego, pół łyżeczki soli i pół łyżeczki cukru. Mieszamy do momentu rozpuszczenia. Następnie równomiernie polej ryż sosem i delikatnie wymieszaj. Poczekaj aż wystygnie.

Tutaj (kliknij) instrukcja dla tych, którzy wolą oglądać niż czytać :).


W między czasie, kiedy ryż się studzi, przechodzimy do krojenia w słupki wybranych według upodobań składników, a potem pozostaje już tylko bawić się w rolowanie :).


Przed rozpoczęciem  należy naszykować sobie wszystko co potrzebne "pod ręką" czyli: składniki, które chcemy zamieścić w środku, liście nori, wasabi, ryż, ostry nóż, matę i wodę (ryż jest bardzo klejący, dlatego często trzeba moczyć dłonie, aby dać sobie z nim radę :) poza tym, kiedy przystępujemy do krojenia gotowych ruloników też należy moczyć nóż za każdym razem, bo inaczej wszystko nam się rozpadnie.


Zawijanie:

Szykujemy matę, liście nori (błyszczącą stroną do dołu), ryż (robiąc mniej więcej na środku rowek na składniki, który wcześniej smarujemy minimalną ilością wasabi) i układamy np. łososia, surimi , ogórka posypując to sezamem. To wszystko zawijamy dosyć mocno, alby nie było luzu i kroimy. Proste? :) No ba, nawet nie wiedziałam ,że to takie banalne :).


Zapraszam do stołu!
(na zdjęciach są tylko dwa talerze, ale nam z tej ilości składników udało się zrobić 3).




Sushi podajemy z:

- sosem sojowym (maczamy w nim gotowe kawałki) , 
- imbirem marynowanym (jemy kawałek pomiędzy kolejnymi makami, aby oczyścić kubki smakowe i móc docenić bogactwo smaku kolejnego kawałka)
- wasabi (dodawaj tylko odrobinkę,  jest na prawdę ostry!

zdjęcia brak :)

Napisane przez:  Kasia.

 

05 marca, 2014

A little pink


Dzisiaj chwalę się butami wyhaczonymi przez moją mamę w Biedronce :). Jak na moje oko nie są tandetne, ładnie wyglądają na nodze i kolorystycznie są bardzo kobiece aczkolwiek bez przesady, ot taki mały akcent łososiowego różu. Lubię to! Niedawno Biedronka miała w swojej ofercie świetne rzeczy sportowe! Maty, ciężarki czy piłki do ćwiczeń na prawdę warte uwagi. Też ktoś oprócz mnie skusił się na coś sportowego?

bag / torebka – Bershka
trousers / spodnie – Reserved
bluzka / blouse - Orsay




03 marca, 2014

Pozytywny poniedziałek (6)


Na zewnątrz robi się coraz cieplej,  ubierany na siebie coraz mniej ubrań, zaczynamy pokazywać coraz więcej ciała, a to oznacza, że jeżeli chcesz poprawić swoją sylwetkę do lata to nie ma co zwlekać- to Twój ostatni dzwonek! 

W tym tygodniu skupiłam się głównie na brzuchu i pośladkach. W poniedziałek pierwszy raz spróbowałam tego i tego treningu z Ewą Chodakowska. Powiem Wam tylko jedno POLECAM! Poślady pieką, więc i efekty też będą! :) We wtorek spokojnie - rowerek stacjonarny. 

W środę zrobiłam ten trening, polecam ALE  dla lepszych efektów z obciążeniem. Sama wychodzę z założenia, że jak już poświęcam te 30-40 minut na trening, a dam radę z ciężarkami to je biorę i pracuję porządnie. Dołożyłam sobie 2 kg hantelki (zakupione w Biedronce- są świetne!) i dałam radę zrobić tylko 2 serie, ale za to jakie! Im większe wyzwanie, tym większe efekty!

Moje ulubione ćwiczenia na brzuch z Natalią Gacką i dodatkowo trening ud i pośladków z wykorzystaniem piłki (moje przykładowe ćwiczenia z piłką możecie podejrzeć w pozytywnym poniedziałku 4) . Lubię tą trenerkę i Wam też radzę ją polubić, bo ćwiczenia, które przedstawia na you tubie są warte zwrócenia uwagi.





Poczuliście już wiosnę? Zaczęliście biegać, czy biegacie regularnie? :) Ja co prawda zimowałam w domu i wybierałam te treningi, gdzie nie trzeba wystawiać nosa poza mieszkanie, ale teraz w końcu mogę powrócić do biegania i na pewno, w planie treningowym wezmę pod uwagę 30 minut truchtu w moich rozpiskach. Na zewnątrz jest już tak  pięknie, powietrze takie wiosenne i świeże, że ja sobie  zwyczajnie nie wyobrażam nie iść pobiegać :) Też tak na Was działa na wczesna wiosna? :)

Pozdrawiam, Kasia.