14 września, 2013

Farba tablicowa




Hej!
Dzisiaj będzie trochę o farbie tablicowej i o tym w jaki sposób można ją wykorzystać (oczywiście niebanalnie ;) ). Ale zacznijmy od tego:
 
1. Gdzie ją można kupić? 

W większości stacjonarnych sklepach można taką farbę dostać, bo jest już dosyć popularna. Na przykład w Castoramie (kliknij), Obi, w Nomi też ją widziałam, czy innych sklepach z farbami. Ja Wam jednak proponuję (jeżeli zdecydujecie się na takowy zakup) zajrzeć na strony internetowe, np. allegro, ceneo czy inne, bo jest zwyczajnie taniej. Poza tym, kiedy zdecydujecie się na malowanie większej powierzchni, będzie bardziej opłacalne i dodatkowo można taką farbę kupić tanio w zestawie z farbą magnetyczną :) (która też jest świetnym wykorzystaniem, np. w domu stosując ją, w łatwy sposób można dekorować ściany zdjęciami, literami, pracami plastycznymi dzieci unikając przy tym stosowania pinezek, kleju i taśm, które niszczą i brudzą powierzchnie. W biurze, salach konferencyjnych oraz szkoleniowych pozwala na uzyskanie dużego i praktycznego obszaru roboczego, gdzie jest potrzeba korzystania z dużych ilości notatek, drukowanych materiałów, wykresów). Chyba się za bardzo rozpisałam, wróćmy więc do tematu ;).

2. Ile kosztuje?

Tak jak napisałam w 1 punkcie- zależy gdzie kupimy i ile nam potrzeba. Jeżeli chcemy pomalować małe powierzchnie, tj kubki, kieliszki czy doniczki wystarczy kupić małą pojemność (250ml), koszt to ok 20 zł. Natomiast te duże to opakowania to wydatek ok 65- 100 zł.


 3. Gdzie można wykorzystać?

No właśnie przejdźmy do sedna tematu. Możliwości jest tyle, na ile pozwalamy naszej wyobraźni- proste :). Poczynając od ścian, mebli, a kończąc na spersonalizowanych kubkach czy kieliszkach. Zresztą sami zobaczcie. 

Zapraszam do zdjęć z pomysłami, które wygrzebałam z przeróżnych stron  (dlatego też taka przerwa od ostatniej notki) :) 

 



 

 Idealnie nadaje się do pokoi dziecięcych, co pozwala maluchom uwolnić swoją kreatywność. DUŻE arcydzieła mogą pozostawiać DUŻO nieprzyjemnego pyłku od kredy, ale na to też jest sposób- flamastry kredowe :)





 Ułatwienie życia zabieganym :)



A na tym zdjęciu widać wcześniej wspomniany flamaster kredowy, koszt około 10 zł za  Zobacz tutaj


Tak podpisany kieliszek uchroni przed pomyłką na imprezie.


Nie masz kwiatka? Nie lubisz pilnować podlewania? To nic, narysuj go sobie ;)





Tablicowa lodówka? Czemu nie ;)






Takie słoiki z pomalowanymi nakrętkami chyba sama kiedyś tam (przy urządzaniu własnego domu :D ) wykorzystam. Świetny pomysł na szybkie znalezienie potrzebnych składników. Zresztą ten patent z ziołami też jest genialny!



Jak widzicie farbę tablicową można wykorzystać nie tylko do szkolnych ławek ;). Na pewno wszystkiego Wam nie pokazałam, więc jak macie inne pomysły to piszcie, wstawiajcie linki z inspiracjami lub zdjęcia.

Pozdrawiam, Kasia.

5 komentarzy:

  1. Suuuper! Też taką ścianę w kuchni chciałam mieć ale mój chłopak stwierdził że czułby się jak w szkole! i ostatecznie została biała... ale kusi mnie by dokupić taką farbę i chociaż mały fragment pomalować ]:>

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak nie ścianę to zrób sobie tablicę w ramkę. Chociaż można zdjąć ;) i już nie wygląda jak ta tradycyjna w szkole :) Ja też mam w planach coś zrobić, tylko za duży wybór :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę, a ja od jakiegoś czasu się zastanawiałam jak mieć takie tablice w domu, a tu istnieje farba. Trafiłam na sporo fajnych zdjeć na Pintereście, ale dopiero teraz wiem, jak samemu mieć coś takiego w domu. Na dobry początek chyba pomaluję jakiś obrazek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ha! Super pomysł! Nie miałam pojęcia o istnieniu takowej farby!
    Pozdrawiam, WingsOfEnvy Blog
    :)

    OdpowiedzUsuń